poniedziałek, 19 grudnia 2016

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Światowy dzień cukrzycy

Witajcie kochane! Niedawno obchodziliśmy światowy dzień cukrzycy i natchnęło mnie to do napisania nieco więcej na temat tej choroby. Będzie to raczej post zachęcający do badania się oraz uświadamiający jak okropne zagrożenia niesie za sobą nieleczona cukrzyca.

Cukrzyca powstaje na skutek produkowania niewystarczającej ilości insuliny przez trzustkę. Obecnie w Polsce choruję na nią około 2 mln 700 tys. ludzi z czego aż 550 tys. o tym nie wie w związku z czym cukrzyca została zaliczona do grona epidemii. Z danych Światowej Federacji Cukrzycy wynika natomiast, że rocznie z powodu tej choroby umiera już 4,8 mln osób. To piąta pod względem przyczyny zgonu choroba, na którą najczęściej umierają ludzie na świecie.

piątek, 21 października 2016

Projekt denko - październik '16

Witajcie :) Przygotowałam na dzisiaj projekt denko w aranżacji świec ledowych, które podbiły moje serce i są bezwzględnym ulubieńcem ostatnich tygodni! Ale o tym może przy okazji innego posta. Zapraszam zatem do poczytania krótkich opinii o moich zdenkowanych kosmetykach!


Na kanale SZUSZ usłyszałam o bawełnianych chusteczkach dla dzieci TAMI, które z powodzeniem można wykorzystać jako jednorazowe ręczniki do twarzy. Aktualnie zużywam już 3 opakowanie i powiem krótko: nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez tych chusteczek! Są przyjemne w dotyku, nie podrażniają skóry, dobrze ją osuszają oraz nie rwą się. Za cenę około 5 zł polecam z całego serca!
Kolejny pustak to żel do mycia twarzy z BeBeauty, któremu jestem wierna od lat - tutaj dokładniejsza recenzja.


W kwestii dezodorantów i zapachów byłam ostatnio bardzo zmienna.. moja skóra nie na wszystko reagowała dobrze. Produkt Garnier mineral sprawdził się okej, ale tylko przez pierwszych kilka tygodni. Później skóra przyzwyczaiła się do niego i niestety dezodorant przestał mnie chronić. Wtedy z pomocą wyszedł preparat FA o przepięknym zapachu Mystick Moments. Sprawdził mi się bardzo dobrze i myślę, że częściej będę sięgać po kosmetyki tej marki.


Wracając do tematu twarzy zużyłam serum Marion Golden Skin Care z kwasem hialuronowym. Jest ono całkiem ok, aczkolwiek niedawno używałam dwóch serów z GlySkinCare (z witaminą C - klik klik oraz z kwasem hialuronowym - klik klik) i niestety dzisiejszy zdenkowany nie dorasta im do pięt. Nawilżenie na małym poziomie, bardziej doznałam uczucia wygładzonej skóry jak po zastosowaniu bazy silikonowej. Kolejny kosmetyk, który udało mi się zużyć to świetny krem z filtrem SPF 30 GlySkinCare. Starczył mi na bardzo długo i również dobrze działał. Idealnie chronił moją skórę przed promieniami słońca. Tutaj recenzja - klik klik. I po raz kolejny pojawia się firma GSC - tym razem arganowy krem pod oczy. To niezwykle treściwy produkt, który dobrze zadbał o delikatną skórę powiek oraz skórę pod oczami (klik klik). Polecam!


Ostatnie zdenkowane trio otwiera dwufazowa odżywka w sprayu Schwarzkopf GlissKur z 8 olejkami. To mój absolutny hit! Nawilża, ujarzmia, ułatwia rozczesywanie, a przy tym nie obciąża i pięknie pachnie. Zapraszam do recenzji - klik klik. Zużywanie kolorówki idzie mi baaardzo marnie, ale coś tam udało się wykończyć. Korektor Bourjois Healthy Mix zakupiłam, ponieważ podkład z tej serii zrobił na mnie rewelacyjne wrażenie. Niestety korektor niezbyt przypadł mi do gustu i nie kupię go ponownie. Nie pasował mi również jego aplikator - dużo bardziej wolę te zakończone gąbeczką, a nie wyciskane, choć wiem, że to bardziej higieniczna opcja. A teraz potwierdzenie tego, że nie należy zrażać się do danej firmy po jednym nieudanym produkcie. Bourjois zachwyciło mnie swoim CC creamem! Jest to zdecydowanie produkt godny uwagi. Niedrogi, bardzo wydajny, wyrównujący koloryt cery oraz długotrwały. Przetestowałam ten kosmetyk w największe upały i dał radę. Jego wykończenie jest tak subtelne, że w zasadzie nie widać go na skórze, ale za to sprawia, że wygląda ona dużo lepiej. Z pewnością powrócę do niego wiosną i latem :)

Buziaki,
Ewu ;)

poniedziałek, 17 października 2016

Zakupy: Rossmann -49% oraz Inlot -20%

Ogromne promocje już za nami :) Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie poszła do Rossmanna oraz Inglota. W pierwszym ze sklepów obowiązywała słynna promocja -49% natomiast w drugim -20% z kuponem rabatowym dostępnym w gazecie Grazia. Oto moje łupy:


Zawsze używałam carmexu w sztyfcie, a więc w końcu przyszła pora na ten w słoiczku. Działa podobnie, ale jednak jest mało praktyczny pod względem opakowania. Konturówek i szminek mam aż za wiele, ale nie mogłam oprzeć się Lip Define Pencil od Wibo w kolorze 2. Jest to przepiękny dzienny brudny róż, o całkiem niezłej trwałości :)


Firmę Manhattan bardzo lubię i powoli testuję jej asortyment. Tusz go4big skusił mnie swoją szczoteczką, natomiast dopiero w domu zauważyłam, że jest on wodoodporny, co już nie bardzo przypadło mi do gustu.. Kolejny produkt to korektor do brwi od Wibo. Jestem w fazie testów, także za jakiś czas dam znać jak mi się sprawdza :)


Na promocji na twarz, która interesowała mnie najbardziej, niestety nie poszalałam... Większość jasnych odcieni wyprzedała się w tempie expresowym. Zatem skusiłam się na podkład Rimmel Match Perfection, puder Manhattan perfect teint oraz korektor Loreal perfect match. Wszystkie produkty od razu zaczęłam namiętnie używać i dawno nie byłam tak pozytywnie zaskoczona! Pierwsze wrażenie na meeeega plus, oby tak zostało na dłużej :)


No i czas na Inglota. Tutaj postawiłam na mój absolutny KWC, czyli pomadę do brwi w kolorze 12. Poprzednią mam ponad 10 miesięcy i nadal jej nie wykończyłam, choć już delikatnie naprawiłam jej konsystencję duralinem. :) Jednakże przy promocji -20% nie mogłam się oprzeć i zakupiłam kolejne opakowanie na zapas. Postanowiłam również zainwestować w wychwalaną kredkę cielistą na linię wodną 05 i powiem Wam - jest szał! Nigdy żaden produkt nie trzymał się na mojej linii wodnej tyle czasu! :) Czekajcie na recenzje.

Dajcie znać co upolowałyście na ostatnich promocjach :)

Ewu ;)