niedziela, 16 grudnia 2012

Alverde, ochonna pomadka do ust - recenzja.

Dzisiaj napiszę Wam o pomadce ochronnej, którą zapewne już dobrze znacie :) Mi udało się ją wygrać na rozdaniu u Arlety (:*) z czego bardzo się cieszę, ponieważ niemieckie cudeńka ciężko mi zdobyć..


Jak widzicie na zdjęciu posiadam sztyft o zapachu mandarynki i wanilii. Może nie jest to jakaś uczta dla zmysłów, jak w większości przypadków jeśli chodzi o kosmetyki naturalne, ale na pewno aromat nie odrzuca, nie drażni.


Sztyft ma żółty kolor i bardzo przyjemną konsystencję. Łatwo rozprowadza się na ustach i, moim zdaniem, jest trochę słabo wydajny (zazwyczaj tego typu produkty zużywam na prawdę długo, a tu już po 2 miesiącach została mi 1/4 pojemności). Jeśli chodzi o działanie to jest to najlepszy produkt jaki do tej pory używałam (oczywiście z kategorii 'pomadki ochronne'). Efekt nawilżenia utrzymuje się na prawdę długo i rzadko kiedy muszę maziać się produktem Alverde w ciągu dnia (balsam aplikuję zawsze rano). Pomadka świetnie nadaje się jako podkład pod szminki, ponieważ w dużej mierze zapobiega nadmiernemu wysuszaniu ust. Na ustach sztyft widnieje jako bezbarwna tafla.


Skład jest oczywiście naturalny, za co daję duży plus :)

Pojemność: 4,8g
Dostępność: drogerie DM, allegro.
Cena: na allegro około 13 zł wraz z przesyłką ; niestety nie wiem jaka cena jest za granicą, ale na pewno bardzo przystępna.

Serdecznie polecam!
Ewu ;)


20 komentarzy:

  1. szkoda, że nie mam dostępu do tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość kosmetykomaniaczek nad tym ubolewa.. Przydałoby się DM w Polsce :)

      Usuń
    2. oj przydałby się :))

      Usuń
  2. miałam żel pod prysznic o tym zapachu, chętnie bym wypróbowała ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O żelu nawet nie słyszałam :)

      Usuń
  3. Mam na nią ochotę, ale mam za duży zapas i strasznie powoli zużywam wszelkie produkty do ust. Obecnie Figs & Rouge, również godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go kiedyś chciałam, może skuszę się jak Alverde sięgnie dna :)

      Usuń
  4. Nie miałam tej pomadki, ale zazwyczaj standardowe pomadki średnio wypadają w moim rankingu kosmetyków do ust.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie mam na ustach tę pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na razie jestem wierna Tisane, ale może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje usta nie przepadają za Tisane :(

      Usuń
  7. w DM kosztuje chyba nieco ponad 1€, jakoś 1,15€ z tego co pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się mieć dostęp do tych kosmetyków. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ileż ja bym dała, żeby mieć trochę bliżej do DM...

    OdpowiedzUsuń
  10. Skusiłam bym się jak by była tańsza tak to kupię Carmex;)

    OdpowiedzUsuń