czwartek, 31 stycznia 2013

Bourjois, witaminowy tonik do twarzy - recenzja.

Nie uważam, żeby tonik był koniecznym elementem mojej pielęgnacji, ale lubię testować nowe produkty, dlatego w połowie listopada zdecydowałam się na tonik witaminowy firmy Bourjois.


Produkt ma na prawdę ciekawe opakowanie. Chyba głównym elementem, który zwraca uwagę jest kuleczka ulokowana na samym czubku. Oczywiście nie bez powodu znajdziemy ją właśnie w tamtym miejscu, bowiem jest to celowe ułatwienie Nam otwarcia produktu. Za to daję duży plus, ponieważ nie muszę siłować się zatrzaskiem i podważać go paznokciem, bądź innym przedmiotem.


Barwa toniku jest pomarańczowa, a sam produkt pachnie owocowo i świeżo, jednak zapach nie jest wyczuwalny na twarzy. Opakowanie ma pojemność 250 ml, za co płacimy około 15 zł (ja kupiłam w promocji za 11,99).


Otworek, przez który mamy wydobyć tonik jest niewielkich rozmiarów, a co najważniejsze - nie ucieka przez niego zbyt dużo produktu. Jestem w ogromnym szoku, ponieważ używam ten kosmetyk od 2,5 miesiąca, a ubyło mi dopiero nieco ponad połowę.


Jak zawsze wrzucam skład dla zainteresowanych.
Jeśli chodzi o działanie toniku to wg producenta ma on nawilżać i napinać skórę oraz powodować, że będzie ona wyglądać promiennie. Ciężko mi stwierdzić, czy coś takiego się zadziało, ponieważ tak, czy siak używam kremów nawilżających, a napięcia jeszcze nie potrzebuję. Generalnie stan mojej cery nie zmienił się za sprawą używania witaminowego Bourjois (skutków negatywnych także brak). Mimo wszystko produkt ten fajnie odświeża i dosłownie nie mogę wyczekać chwili, kiedy zaaplikuję go po umyciu twarzy, bądź rano - chwilę po przebudzeniu.

Jakie są Wasze ulubione toniki? Polecacie mi coś konkretnego?

Ewu ;)

10 komentarzy:

  1. Toniki z Lirene są super i mają przyjemne dla paznokci otwarcie ;) Ten uwielbiałam i uwielbiam nadal, ale na razie używam płynu Clinique więc toniku chwilowo nie posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknę na te z Lirene na pewno :) Na Clinique też mam ochotę, ale cena powala!

      Usuń
    2. No ja u konkurencji (:D) dałam 109 na początku listopada, a zużyłam dopiero połowę (czyli 200 ml z 400). Nie jest źle, tylko jednorazowy wydatek faktycznie jest spory :)

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy tego toniku, ale być może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, szczególnie, że cena i wydajność są rewelacyjne :)

      Usuń
  3. może po tym jak wykończe moje wszytskie toniki to skusze się na ten

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam, że jest dużo droższy, a tu proszę ;) może jak trafie na promocję to też się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. moja skóra zimą jest dość sucha więc teraz używam toniku z aloesem z Ziaji i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię toniki nivei, są łagodne i bardzo ładnie pachną.
    Ps. Obserwuję :) Jeśli i mnie chcesz troszkę poobserwować, zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tego produktu nie używałam, ale micel z tej samej firmy to mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń