sobota, 5 stycznia 2013

Noworoczne postanowienia + kilka nowych zdobyczy :)

Witajcie, kochani! Dzisiaj w końcu mam czas usiąść i podzielić się z Wami częścią moich postanowień na 2013 rok. Częścią, dlatego że nie wszystkie są takimi, o których chciałabym, aby wiedzieli wszyscy zaglądający na moją stronę.


1. Rozwinąć wizażową działalność - zdaję sobie sprawę, że jestem leniuchem, który póki co marnuje się "zawodowo". Czuję niedosyt artystycznego wyżycia się na twarzach innych osób i mam nadzieję, że to niebawem się zmieni!
2. Chcę dalej dbać o włosy tak jak robię to od mniej więcej września / października 2012 roku. Efekty są ogromne, także stawiam na maski (nie tylko te gotowe, które możemy kupić w sklepie) oraz olejki :)
3.  Pić więcej wody - odkąd pracuję to i tak nie jest źle, bo piję dwa razy tyle wody mineralnej, co dawniej, jednak chciałabym ten wynik podciągnąć do około 1,5l dziennie.
4. Wyjechać na kilka miesięcy do Niemiec do pracy - nie chodzi tylko o pieniądze, ale o to, że uwielbiam język niemiecki i z chęcią bym go "podreperowała" w mowie :) Poza tym raz w życiu byłam w Niemczech, dokładnie w Berlinie, i uważam że to jeden z bardziej udanych wyjazdów, jakie kiedykolwiek przeżyłam.
5. Zrobić dodatkowe kursy - moim największym marzeniem jest kosmetyka praktyczna (najlepiej w ASP w Krakowie :)) oraz przedłużanie rzęs.
6. Zadbać o zdrowie! - nie przekładać ciągle wizyt u lekarza "na później" tylko wziąć się raz a porządnie za samą siebie.
7. Więcej się uśmiechać i nie martwić na zapas!

To na tyle, resztę zostawię dla siebie :) Tymczasem chcę pokazać Wam kilka zdobyczy z ostatnich dni.


Udało mi się zdobyć moje dwa ulubione produkty z firmy Oriflame (buziak dla Pauliny :*) - spray odświeżający do stóp (tutaj pisałam o nim więcej) oraz olejek na zniszczone końcówki (klik). Mój ukochany odwiedził mnie ostatnio w pracy i kupił mi miniaturkę ulubionego płynu do kąpieli - mango z Sephory. W Sylwestra dałyśmy sobie z przyjaciółką (buziak tym razem dla Jaguś :*) drobne prezenty świąteczne i tym sposobem otrzymałam przepiękne kolczyki, które noszę w zasadzie codziennie! Natomiast dziś rano, również z Jagą, wybrałyśmy się na małe zakupy i udało mi się zdobyć sztuczne rzęsy Wibo (na wypróbowanie, bo nigdy nie miałam z nimi styczności), mój ulubiony krem oliwkowy z Ziaji (recenzja) oraz odżywkę Eveline 8w1, czyli hit 2012 roku (recenzja). 

Tymczasem lecę zrobić makijaż oraz manicure studniówkowy koleżance, a później sama śmigam na imprezę :) Buziaki! Ewu ;)

7 komentarzy:

  1. No cóż :) POWODZENIA w realizowaniu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia w postanowieniach .
    Rzęsy świetne ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem Twoich studniówkowych wytworów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo czekam na recenzje rzes :D musze sobie zkuapic jakeis na studniowke i kminie juz ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się Twoje 7. postanowienie;) Chyba też powinnam nad nim pomyśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia w realizowaniu postanowień :*

    OdpowiedzUsuń