środa, 17 kwietnia 2013

DIY - pudełko z pamiątkami

Mam nadzieję, że jak poprzeplatam posty kosmetyczne kilkoma innymi, głównie z kategorii DIY, to nikt się nie pogniewa? Monotematyczność to jednak kiepskie rozwiązanie :) Tak więc dzisiaj napiszę o moim ukochanym pudełku z pamiątkami, które zrobiłam sobie już dość dawno temu, a które jest dla mnie na prawdę szalenie cenne :)


Wzięłam zwykłe pudełko po butach, umalowałam je na biało i obwiązałam fioletową rafią, aby dość ładnie prezentowało się na półce. Wrzucam do niego wszystkie ważne dla mnie rzeczy pamiątkowe (jestem bardzo sentymentalna ;)) - część z nich zaraz Wam zaprezentuję.


Pierwsza tura to zaproszenia (pokazuję akurat to najnowsze, ale posiadam ich całe mnóstwo!), następnie identyfikator z pierwszej poważnej pracy w Sephorze, zdjęcie z moją najlepszą przyjaciółką, długopis, którym napisałam i zdałam wszystkie matury, kartka "samorobiona" z dedykacją od mojego M. <3 oraz podwiązka ze studniówki.


Następny rzut to kartki z życzeniami - te na urodziny, walentynki, ale też jedna, którą dostałam od mojej klasy ze szkoły podstawowej, kiedy po wypadku leżałam w szpitalu. Zajebiście poczytać sobie tak po latach dedykacje typu "dla mojej naj-naj-naj-psiapsiółki" :D


Pozostając w temacie kartkowym przyszedł czas na pocztówki od znajomych. Wśród z nich znajduje się też jedna od znanej Wam z bloga coralblush19 - Martuś (:*).


Następnie rysunki - zawsze trafiałam na ludzi, którzy lubią rysować i obdarowywali swoimi pracami również mnie (np. podczas nuuudnej lekcji histroii :)). Poza tym zwróćcie uwagę na obrazek pierwszy od lewej - narysowała go 5-letnia siostra mojego M. i co mnie urzekło - TO JA JESTEM WYŻSZA! :D


Kolejne "pierdółki" to np. karta ze zdanego egzaminu prawa jazdy, płyta z materiałami ze studniówki, książka z wierszami, którą dostałam na zakończenie podstawówki, pierwsza obroża mojej Savanki oraz pamiętnik (w którym zresztą też mam powklejane rysunki, pocztówki itp.).

Pozostałe rzeczy które trzymam w pudełku to jakieś pamiątki z bierzmowania, figurki, które dostałam od znajomych wiele lat temu, listy od przyjaciółek i wiele, wiele innych.

Taka alternatywna "schowania" wszystkich ważnych i sentymentalnych dla nas rzeczy w jedno miejsce to najlepszy sposób na poprawę humoru w gorsze dni - otwieracie, przeglądacie, wspominacie i uśmiech na mordce gwarantowany :)

                                                                                      Całuję,
                                                                                      Ewu ;)

5 komentarzy:

  1. Ha ha ja też mam takie pudełko i nawet jest w nim nie tylko karta z egzaminu na prawko, ale i numerki z poczekalni! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie dostałam takiego numerka :< Hahaha!

      Usuń
  2. Ja chyba jednak wolę tradycyjny album ;) A przecież nikt mi nie zabroni powklejać do niego zaproszeń czy pocztówek :) Niemniej, podoba mi się sam wygląd pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam Cię serdecznie na wiosenne, słodko-czekoladowe rozdanie, organizowane przez:
    www.LifeWithTwoFaces.blogspot.com :) Do wygrania dwa zestawy: kosmetyki Balea i P2. (wiadomość publikowana w celach reklamowych, mająca na celu wypromowanie akcji, w przypadku naruszeniu regulaminu Twojej strony bardzo przepraszam)

    OdpowiedzUsuń