niedziela, 7 kwietnia 2013

Wibo, Gel Like, 9 peaches and cream - recenzja.

Blogerskie lakiery zniknęły ze sklepowych półek w zastraszającym tempie. Po długich zmaganiach udało mi się przygarnąć odcień, którego pomysłodawcą jest Oleska (klik) i przyznam szczerze, że tylko na nim mi zależało (trafia idealnie w mój paznokciowy gust :)).


Buteleczka mieści 8,5 ml lakieru, a koszt takiej przyjemności to około 6 zł w drogeriach Rossmann. Producent zapewnia nas, że produkt jest imitacją lakieru żelowego, ale czy tak wychodzi w praktyce?


Pierwsze spotkanie z 9 peaches and cream nie było dla mnie ciekawe - lakier okropnie smużył, a jego nad zwyczaj lejąca konsystencja działała mi na nerwy. Przyznam szczerze, że nie miałam ochoty nakładać go ponownie na paznokcie - w końcu pierwsze wrażenie jest najważniejsze..


Mimo wszystko zaryzykowałam po raz drugi, a potem trzeci i tak dalej. Nie wiem co wpłynęło na poprawę jakości lakieru, ale o problemach przy pierwszej aplikacji już dawno zapomniałam. W tym momencie Wibo spisuje się rewelacyjne - zero smug i innych nieprzyjemności. Ponad to lakier szybko schnie - wczoraj nałożyłam dwie warstwy jakoś po 21, a już o 23 poszłam myć głowę i nie odnotowałam, żadnych zdartych końcówek, odcisków itp.


Wydaje mi się, że dla idealnego efektu Oleskowy lakier wymaga 3 warstw (na zdjęciu mam dwie), co nie szczególnie przypadło mi do gustu. Poza tym peaches and cream przepięknie się błyszczy i nie wymaga nałożenia top coatu (chyba, że tego który ma przedłużyć trwałość manicure lub przyspieszyć wysychanie :)). Trwałość na moich paznokciach to około 3-4 dni.


Niestety nie zgodzę się z tym, że seria Gel Like imituje lakiery żelowe. Byłam na to zresztą przygotowana, także rozczarowanie nie było duże :) A jakie Wy macie zdanie na ten temat?

Myślę, że to nie ostatni egzemplarz z blogerskiej kolekcji jaki posiadam. A to wszystko przez Was blogerki-kusicielki! :)

Buziam!
Ewu ;)

23 komentarze:

  1. Śliczny ten kolor . Muszę się rozejrzeć czy jeszcze znajdę go u mnie chociaż podejrzewam ,że w mojej małej mieścince jeszcze będzie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor był najtrudniejszy do zdobycia. Mimo, że mieszkam w dużym mieście to dorwałam go dopiero w tzw. martwym centrum - nigdzie indziej nie było to możliwe. :)

      Usuń
  2. ładnie się prezentuje na Twoich paznokciach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale przyznam szczerze, że chyba zetnę pazurki. Przez ostatnie pół roku nosiłam krótkie i chyba było mi w nich "wygodniej".

      Usuń
  3. nie znam lakierów, ale kolorek fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ktoś kto ich nie zna? Jestem w szoku :)

      Usuń
  4. Z całej kolekcji tylko ten przypadł mi do gustu, całkiem niedawno też o nim była notka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. dwie godziny to szybko? :O chyba bym zwariowala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle to w poście ujęłam :D Wysechł mi w jakieś 20-30 minut, ale czasami mam tak, że lakier niby jest suchy, pójdę coś robić i dziura gwarantowana. W tym przypadku tak nie było mimo szorowania włosów :)

      Usuń
  6. moj jak juz pisałam na FB jest mega gęsty, również smuży i nie schnie. Mam nadzieję, że uda mi się go rozcieńczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, szkoda, gdyby się zmarnował :(

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba ten kolor, ale w moim rossmanie jest już od początku nie osiągalny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ciężko zdobyć ten egzemplarz..

      Usuń
  8. Kolor bardzo mi się podoba (najbardziej z całej kolekcji) :)
    Ale Twoje pazurki też :)))
    Moje się ostatnio połamały:( Ale dzisiaj zamówiłam na ratunek NailTeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje na szczęście są w dobrej kondycji, ale chyba je zetnę :)

      Usuń
  9. Na twoich pazurkach kolor wygląda ślicznie.Ja nie skusiłam się na żaden lakier.

    OdpowiedzUsuń
  10. po 2 warstwach wygląda naprawdę dobrze :-) uwielbiam ten kolor i mam już 3 lakiery w podobnym odcieniu bladego różu, niestety każdy z nich wymaga pomalowania 3 warstw. musze oblukam u mnie rossmannie czy jeszcze jest dostępny ten blogerski lakier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach faktycznie te dwie waarstwy wyglądają ok ;)

      Usuń
  11. On i Blue Lake to dwa najpiękniejsze odcienie z całej blogerskiej kolekcji!

    OdpowiedzUsuń
  12. jakos ten lakier chyba najmniej mi się podoba z całej kolekcji, najładniejszy jest błękit...

    OdpowiedzUsuń
  13. Najładniejszy kolor niestety tylko do jest na plus

    OdpowiedzUsuń