sobota, 6 lipca 2013

Naturalnie długie rzęsy - zalety i wady.

Pewnie sporo osób czytających tytuł posta popuka się w głowie i pomyśli "co za wariatka napisała, że długie rzęsy mają wady" - całkowicie zdaję sobie z tego sprawę. Nie mniej jednak na co dzień spotyka mnie na prawdę sporo pytań, pochwał, ale i zarzutów oraz obraźliwych komentarzy co do moich rzęs. Nie każdy bowiem wierzy mi, że to co mam na oczach jest w stu procentach moje i naturalne, ale szczerze powiedziawszy nie mam parcia, by komukolwiek to udowadniać. Wychodzę z założenia, że niech ludzie sobie myślą, co chcą, a ja i tak wiem swoje.

Dla tych, którzy nie znają mnie osobiście, bądź którzy nie widzieli moich zdjęć wrzucam zbliżenia na rzęsy. Tutaj są akurat umalowane odżywką Eveline oraz jedną warstwą tuszu Eveline Volumix Fiberlast.


Krótko Wam je scharakteryzuję:długie (nie spodziewaliście się, że to napiszę, co? ;)), naturalnie podkręcone, dość gęste, mocne (nie mają tendencji do nadmiernego wypadania, jedynie co jakiś czas 'uronię' jedną rzęskę podczas demakijażu) i zarazem bardzo, bardzo jasne (określiłabym je jako siwy blond) nad czym szalenie ubolewam - no bo przecież, gdyby były ciemne to wcale nie musiałabym ich malować (przy okazji wtrącę, że niedawno robiłam hennę i fotorelację zabiegu, także może pojawi się post na ten temat).

Zalety:
- po prostu to, że są naturalne i nie muszę ich w żaden sposób ulepszać - doklejać, przedłużać, bądź wydawać fortuny na odżywki typu RevilaLash,
- wzbudzają podziw u innych (moim największym, a może i jedynym, atutem są właśnie duże oczy z 'wypasioną' oprawą),
-  niewiele potrzeba im do szczęścia - w zasadzie każdy tusz działa tak samo dobrze, czy to taki za 5 zł, czy za 200 (pomijając oczywiście buble-sklejacze),
- zapewniają niebanalne, kocie spojrzenie i dodają uroku (choć wiele osób słowo urok zamieniłoby na sztuczność).

Wady:
- są na tyle długie i dobrze podkręcone, że ciężko namalować mi kreskę na górnej powiecie, ponieważ nie widzę dobrze linii rzęs. W związku z tym muszę dość mocno naciągać powiekę, aby kreskę zrobić precyzyjnie, a to nie jest dobre dla delikatnej skóry wokół oczu,
- często się plączą - jedna wchodzi na druga, trzecia pod czwartą itd.
- sporo ludzi przygląda się badawczym wzrokiem w celu oceny "czy to sztuczne, czy prawdziwe" - na dłuższą metę bywa to uciążliwe, a czasem nawet porządnie wkurzające jak ktoś nie umie być dyskretny i gapi się na mnie jak ciele w malowane wrota albo co lepsze - perfidnie obgaduje ze swoim towarzyszem, grr!,
- obelgi, niemiłe komentarze - tak jak pisałam na początku są ludzie, którzy nie wierzą, że moje rzęsy są naturalne i często mnie z tego powodu obrażają (do tej pory pamiętam moją klientkę z Sephory, która rzuciła do mnie tekstem, 'żebym nie kłamała i nie robiła żywej reklamy tuszu *efekt sztucznych rzęs* z naszej perfumerii, bo  to płytkie i nie w porządku', oczywiście wszystko powiedziała wystarczająco głośno, aby narobić mi wstydu),
- dolne rzęsy trzeba na prawdę umiejętnie tuszować - są bardzo długie, nieumalowane wyglądają okropnie, natomiast umalowane w sposób niewłaściwy dają niemalże efekt twiggy (łatwo się plączą i sklejają), który na co dzień na pewno się nie nadaje,
- MNÓSTWO zadawanych pytań o tej samej treści "to Twoje naturalne?", "jak o nie dbasz?", "jakiego tuszu używasz?". Oczywiście nie każdy czyta mojego bloga i zna mnie na tyle dobrze, by to wszystko wiedzieć, ale na dłuższą metę jest to na prawdę męczące i monotonne,
- za czasów szkolnych niesłuszne i bezpodstawne uwagi nauczycieli o tym, że wymalowałam się do szkoły - bo niby długie, podkręcone, ale JASNE to na bank zasługa super tuszu? Pamiętam najlepszą na świecie nauczycielkę-terrorystę od niemieckiego (w gimnazjum) - najpierw twierdziła, że się maluję, a przecież nie mogę w tak młodym wieku i do szkoły, a potem rzuciła tekst "Ewka, co Ty wysmarowałaś się samoopalaczem?" - moja odpowiedź była krótka "Nie, piję Leona" (ze względu na dużą zawartość karotenu w tym soku i hektolitry wypijane przeze mnie skóra na twarzy i dłoniach nabrała pomarańczowego koloru :),
- rzęsy 'zahaczają' mi o prawie wszystkie okulary przeciwsłoneczne
- niemiłosiernie mnie to denerwuje, a ochrona oczu to przecież rzecz konieczna..

Dla sprostowania: UWIELBIAM swoje rzęsy i bardzo się cieszę, że są takie, jakie są! Problemy z nimi związane to w zasadzie kwestia przyzwyczajenia, a zalety wszystko mi rekompensują. Post napisałam specjalnie dla osób, które są przekonane, że naturalnie długie rzęsy nie mają żadnych wad.

Mam nadzieję, że moja gadanina Was nie zanudziła - sama nie pamiętam, kiedy pisałam tu trochę bardziej "prywatnie". 

Pozdrawiam,
Ewu ;)

22 komentarze:

  1. odnośnie pierwszej wady: z tego co wiem, i widziałam u większości makijażystek, to robiąc makijaż oka najpierw robią kreski a dopiero później tuszują rzęsy. nie będzie Ci tak łatwiej?;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak robię :) Chodziło o to, że nieumalowane są tak długie i podkręcone, że mi przeszkadzają.

      Usuń
  2. rzęsy masz cudowne ;* i zgodzę, że niefajnie zahaczają się o okulary i te pytania czy to naturalne czy sztuczne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ktoś tu zna problem :)
      Dziękuję ;*

      Usuń
  3. rzęsy masz super, nie dziwię się, że w szkole nie dawali Ci żyć:P
    brakuje mi w tym poście zdjęć Twoich rzęs normalnie w sensie nie w dół tylko na wprost:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też sądziłam :p Zrobię aktualizację :)

      Usuń
    2. A mnie brakuje całkiem nieumalowanych, bo jednak odżywka + jedna warstwa tuszu, to już jakby nie było pomalowane oko:)

      Usuń
  4. Mnie walsnie też wkurza jak rzęsy zahaczają o okulary przeciwsloneczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, znowu ktoś mnie rozumie! :)
      Ja ostatnio dorwałam pierwsze od wieków okulary, o które rzęsy nie zahaczają - moja radość była nie do opisania!

      Usuń
  5. Też mam długie rzęsy, ale ja dostrzegam tylko same pozytywy. Narzeczony ma jeszcze dłuższe i jemu to bardziej przeszkadza, bo nosi okulary na co dzień + wchodzą mu do oczu, bo nie są podkręcone i część z nich kieruje się w dół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą faceci z długimi rzęsami są tacy..uroczy! :)

      Usuń
  6. Moje są zwykłe, takie w sam raz :P Za to mam koleżankę, która ma niesamowicie długie i gęste rzęsy i naprawdę wyglądają jakby sobie doczepiła, a jak maluje rzęsy tuszem to aż dotykają one do powieki, co nie zmienia faktu, że są śliczne tak jak twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też dotykają, ale lubię to :) Dziękuję :*

      Usuń
  7. Pamiętam ten tekst o Leonie xD
    A ja uwielbiam Twoje piękne rzęsy! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, tego nie dało się zapomnieć! :D
      Ja Twoje też <3 :*

      Usuń
  8. Śliczne masz te rzęsiska;)
    A głupimi komentarzami ludzi się nie przejmuj;) To z zazdrości :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Też tak sądzę :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam tak długie rzęsy i je kocham mimo to że czasem mnie denerwują wpadając mi do oka:p też słyszałam komentarze typu czy to moje prawdziwe a zwłaszcza od nauczycieli co jest zabawne bo nauczycielka od angielskiego powiedziała mi że jakie to ja mam długie rzęsy że po prostu aż nie naturalnie haha ale skyszalsm tez głupi komentarz w autobusie o patrz ona ma sztuczne rzęsy i głupie wpatrywanie sie we mnie obgadując mnie a ja po prostu miałam z nich w głębi duszy ubaw że myślą iż są sztuczne i że takich nie mają więc poprawił mi sie chumorek

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja tam wierzę, bo szczerze powiedziewszy mam chyba jeszcze dłuższe, do tego grubaśne i wywinięte:)) No i czarne jak smoła, przez co nie maluję ich w ogóle:) Mi nie przeszkadzają teraz wcale, ale jak byłam mniejsza i nosiłam okulary, to ciągle okulary musiałam nosić nisko, bo rzęsy mi dotykały szkieł:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. i myślę, że jak ktoś ma długie rzęsy, to nie powinien ich malować wcale./ Po co malujesz, skoro są takie długie?

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi tez brakuje zdjęcia ze wzrokiem skierowanym wprost:) Jak możesz, to takowe zamieść:) Iga

    OdpowiedzUsuń
  14. ja też mam wielkie rzęsy geste długie jak umaluje to 5 razy dłuzsze. wiec sobir wyobraz wygląda jakbym miala 6 par sztucznych wiec te komentarze w stylu jaki plastik nie raz słyszałam i wgl wiec doskonale cie rozumiem kochana :D ale my przynajmniej nie musimy wydawac tyle kasy na piekne rzesy skoro juz je mamy ;d tez sie z moich ciesze strasznie pozdrowka ;*

    OdpowiedzUsuń