czwartek, 12 czerwca 2014

New in - biżuteria i lakiery

Zakupy, szczególnie te biżuteryjne, zdarzają się u mnie niezmierne rzadko. Powód? Duże zbiory i raczej niezmienny gust. Jeśli już spodobają mi się jakieś kolczyki, czy bransoletka to mogę nosić je dzień w dzień przez kilka miesięcy, a nawet lat. Bez biżuterii czuję się goła - szczególnie mówię tutaj o pierścionkach (mam 3, które noszę zawsze) oraz kolczykach.  No, ale czasami wpadnie mi w oko coś nowego i tak też właśnie się stało.


Uwielbiam kolczyki wkręty z błyszczącymi cekinkami! Nie ma nic piękniejszego :) Zazwyczaj stawiam na pozycje delikatne, dziewczęce. Tym razem padło na komplet złotych serduszek ze srebrnymi "diamencikami" (oczywiście kolczyki są sztuczne). Wynalezione na allegro :)


Jeszcze do niedawna nie czułam potrzeby posiadania zegarka, ale od kilku dni nie ruszam się bez niego z domu. Wybrałam srebrny, dość klasyczny zegarek z Genevy (który zresztą jest prezentem od moich rodziców :)). Zależało mi, aby zegarek był właśnie w tym kolorze i nie posiadał cekinków. Poza tym zachwyciła mnie jego tarcza i trzy "udawane" maleńkie zegarki, które się na niej znajdują. Zegarek jest bardzo dobrze wykonany, ale i ciężki. Musiałam się do niego przyzwyczaić :)


Od mamy oraz Gabrysi (pozdrawiam :*), dostałam przepiękne bransoletki w pastelowych kolorach z personalizowanymi  zawieszkami (oczywiście poza listkiem). Jestem nimi zachwycona, będą idealne na lato! :)

numerki: 184, 156, 44.

Lakiery Coral również są prezentami (aj, rozpieszczają mnie ostatnio ;)). Szczególnie dumna jestem z taty, który wybrał przepiękny koralowo-pomarańczowy odcień. Brakowało mi takiego w kolekcji :) Już dzisiaj zagości on ma moich pazurkach.

PS - jestem wykończona sesją, dzisiaj spałam dosłownie 3 godziny. Został mi jeszcze tylko jeden egzamin i rozpoczynam upragnione wakacje! Pozdrawiam i trzymam kciuki za innych studentów i studentki :*

Ewu ;)

5 komentarzy: