poniedziałek, 16 czerwca 2014

Olejki do pielęgnacji włosów - ZSK, Evoluderm, Marion.

Olejowanie to przełom w pielęgnacji włosów wielu z kobiet. Również u mnie ta metoda okazała się super, ale niestety moje pasma są dość kapryśne i olejków, które je "zaspokoją" jest raczej niewiele.


Ze strony ZSK posiadam 4 olejki. 3 z nich, które widzicie na zdjęciu powyżej nie za bardzo są w stanie podołać moim włosom. Najlepiej z całej trójki spisywał się olejek awokado, ale i tak nie było to, to czego oczekiwałam. Sama nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale wydaje mi się, że jest to kwestia konsystencji olejków. Moje włosy nie lubią rzadkich produktów (chociaż są wyjątki i za chwile Wam o nich powiem) i często miałam wrażenie, że gdybym nie zastosowała olejku, a jedynie ulubioną odżywkę to efekt na włosach byłby taki sam jak po olejowaniu, w moim przypadku, bublami. Bardzo nie odpowiada mi również zapach tych trzech produktów. Olejki awokado i ze słodkich migdałów pachną jak oliwa z oliwek, czego osobiście nie znoszę, natomiast makadamia trochę się broni i zapachem przypomina orzechy (przynajmniej w moim odczuciu, którym raczej nie radzę się sugerować :)). Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie o zapach chodzi i gwarantuję, że gdyby największy śmierdziel dobrze działał na moje włosy to nie zaprzestałabym jego stosowania. Ale w obecnej sytuacji, czyli kiepski efekt + brzydki zapach nie mam wątpliwości, że te olejki okazały się u mnie bublami. Z pewnością do nich nie powrócę, a teraz grubo zastanawiam się jak zużyć pozostałą część produktów. 


Zupełnie inaczej jest w przypadku kolejnego olejku z ZSK, a mianowicie kokosowego, olejku Evoluderm macadamia i kuracji z olejkiem arganowym od Marion. Pierwszy z wymienionych ma zbitą konsystencję w temperaturze pokojowej, jest bardzo treściwy i właśnie ten fakt zaważył na tym, że moje włosy bardzo go polubiły. Olejek Evoluderm stanowi wyjątek, ponieważ jest olejkiem niezwykle rzadkim, ale dzięki praktycznemu opakowaniu z atomizerem mogę go łatwo zaaplikować na całe włosy. Poza tym działa na nie rewelacyjnie i pięknie, gruszkowo pachnie. Olejek od Marion ma troszeczkę bardziej gęstą konsystencję niż Evoluderm i również świetnie spisuje się na moich włosach, a raczej ich końcówkach, bo w takim celu stosuję ten produkt. Zapach bardzo przyjemny, jednak trudny do określenia. 

Jakie olejki jeszcze się u mnie nie sprawdziły?
- Alterra gruszka i brzoza (stosowałam tylko ten)
- Babydream fur mama
- oliwa z oliwek

Cieszę się, że odkryłam moich trzech ulubieńców i jestem niemal pewna, że będę do nich powracać. Dajcie znać, czy znacie te olejki i jakie są Wasze ulubione pozycje do olejowania włosów :)

Pozdrawiam,
Ewu ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz