środa, 10 września 2014

Barbie is Jealous! - Makeup Revolution, I love makeup.

Kosmetyczne odkrycia minionych wakacji uważam za jedne z najbardziej owocnych w mojej "kosmetycznej karierze". Faktycznie zagraniczne marki, które są dla nas słabo dostępne, kuszą jakością produktów oraz ceną. Będąc w UK pokusiłam się o internetowe zamówienie kosmetyków firmy Makeup Revolution, o której aż huczy na youtube i blogach. Przyznam szczerze, że byłam zła na to jak wypada stacjonarna dostępność tych produktów, ponieważ zanim coś kupię to lubię "pomacać" tester. Na szczęście moje zakupy w ciemno były bardzo udane, wszystkie produkty zostały solidnie zabezpieczone, a na przesyłkę czekałam 2 dni (w zasadzie niecałe, ponieważ zamówienie złożyłam we wtorek wieczorem, a paczka przyszła w czwartek rano). Zapraszam Was na recenzję pierwszego ulubieńca Makeup Revolution!


Seria I love makeup urzekła mnie od pierwszego wejrzenia. Opakowania, kolory, cena - ah, nic tylko brać garściami to, co wpadnie nam w oko :) Za szminkę zapłaciłam 2,99 funta, co uważam za dobrą cenę szczególnie w stosunku do jakości, o której za chwile Wam opowiem. Opakowanie szminki bardzo przypomina mi te z MACa, a dodatkowo jego obłędny kolor jest powalający! Jakość produktu oceniam bardzo dobrze. Konsystencja przyjemna, maślana, łatwo sunie po ustach. Mój odcień to Barbie is Jealous, którym możemy z łatwością budować nasycenie koloru (trzecie zdjęcie). Trwałość produktu jest na prawdę powalająca! Rekordem było kiedy szminka wytrzymała u mnie prawie całą nocną zmianę (dokładnie od 18 do 4 rano) z ciągłym gadaniem, jedzeniem i piciem. Oczywiście nie wyglądała ona tak dobrze jak na początku, ale pigment mocno "wgryzł" się w usta i pozostał widoczny. Z tego co zauważyłam szminka trochę wysusza usta. Na szczęście nie tak mocno jak produkty matowe, ale na pewno należy zwrócić uwagę na dobrą pielęgnację. Poza tym uważam, że produkt jest rewelacyjnej jakości i bardzo polecam Wam tą serię.

O szmince z podstawowej kolekcji Makeup Revolution również Wam napiszę, być może w kolejnym poście :)

Pozdrawiam,
Ewu ;)

2 komentarze: