wtorek, 23 września 2014

Makeup Revolution, call me naiv - lakier do paznokci.

Od dawna marzy mi się piękny, mleczno-różowy, kremowy lakier do paznokci. Testuję i testuję, a ideału znaleźć nie mogę. O ile kolory są przepiękne i pasują mi w 100% to albo konsystencja nie taka, albo pędzelek niedobry... Jak było w przypadku Make Up Revolution? Czy okazał się on idealny? Zapraszam do krótkiej recenzji :)


Firmą MUR zachwyciłam się od pierwszego wejrzenia. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok lakierów i skusiłam się na 3 egzemplarze - dwa z serii standardowej i jeden z serii "glitter". Dzisiejszy odcień, czyli "call me naive" jest tak problematyczny, że hoho. Po pierwsze pędzelek - dla mnie niewygodny, zbyt prosty, źle wyprofilowany. Może sporo z Was lubi takie pędzelki, ale ja stanowczo przed nimi uciekam. Po drugie konsystencja - bardzo gęsta, do pełnego krycia potrzebne są 3 warstwy, a o smugi i tak nietrudno. I właśnie to najbardziej mnie denerwuje - piękny jasny lakier, a na nim ciemne smugi od pędzelka. Wygląda to obrzydliwie! Aplikacja tego produktu wymaga dużo czasu i cierpliwości, bowiem jedna warstwa wysycha długo (w porównaniu z innymi lakierami), a konieczne jest zaczekanie na jej wyschnięcie, aby chociaż o drobinę zmniejszyć ryzyko smug i aby można było nałożyć kolejną warstwę (tak jak pisałam wcześniej - do pełnego krycia na moich krótkich paznokciach potrzebuję 3).  Poza tym lakier całkiem, całkiem się trzyma, aczkolwiek kiedy nałożony jest za grubo to lubi odpryskiwać na "rogach" paznokci.

Generalnie nie polecam lakierów z tej tradycyjnej serii. Na dniach postaram się pokazać kolejny kremowy lakier MUR w połączeniu z lakierem z serii Glitter.

Buźka,
Ewu ;)

4 komentarze:

  1. Szkoda, że jest tak uciążliwy w stosowaniu, bo kolor jest ładny. Nie lubię takich problemów z kryciem i smugami. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. ach te smugi, no szkoda, bo kolor ładny

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolor, ale co z tego skoro sprawia tyle problemów :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor piekny:) Szkoda,ze z reszta niebardzo..

    OdpowiedzUsuń