czwartek, 18 września 2014

Moja toaletka i organizacja kosmetyków - nowa odsłona!

W końcu doczekałam się nowej "toaletki". Stara wersja (klik klik) była bardzo prowizoryczna i szczerze mówiąc znudziła mi się. Oczywiście jak to ja - nie mam tradycyjnej toaletki z wielkim lustrem i pufą do siedzenia, a mam biurko które przerabiam na moją stację dowodzenia. Tradycyjne toaletki bardzo mi się podobają, ale mam wrażenie, że sporo dziewczyn ma takie w domu i ja zwyczajnie nie chcę być kolejną. Poza tym dopóki się uczę i mieszkam w małym pokoju to toaletka połączona wraz z biurkiem jest dla mnie idealnym rozwiązaniem. Zobaczcie sami...


Biurko pochodzi z IKEA i nazywa się MICKE (klik klik). Głównie zależało mi na czymś z dużą wysuwaną szufladą oraz z szafką po boku. W tym meblu znajduje się dodatkowo jeszcze jedna mała szufladka i ją oraz szafkę zagospodarowałam papierologią. Reszta jest zapełniona tylko kosmetykami.


Skusiłam się również na nowe krzesło (także IKEA - klik klik) oraz ozdobną poduszkę z Biedronki. Półka z lakierami wisząca nad toaletką nie uległa zmianie (jedynie jej zawartość została odświeżona ;)).


Dosłownie 2 godziny temu dorwałyśmy z mamą w Pepco przepiękny szklany "słoiczek" z ozdobną wstążką i serduszkiem. Stwierdziłam, że to idealne miejsce na waciki i pałeczki kosmetyczne - szkoda tylko, że nie ma pokrywki. Na toaletce stoi także moja ogromna kosmetyczka z Primarka, w której mieszczą się kosmetyki rzadziej używane (z pielęgnacji) np. maska algowa, olejki.


Szufladę wyłożyłam matą antypoślizgową ze sklepu KIK, a kosmetyki kolorowe posegregowałam w pokrywkach od różnych pudełek (tych od butów i od prezentów) i w koszyczku. Każda przegródka także została wyłożona matą antypoślizgową, a brzegi pudełek zdobiłam kolorową taśmą samoprzylepną z Biedronki. 


Pierwsza z przegródek zawiera: podkłady, korektory, bazy, pudry, brązery, róże i rozświetlacze.
Druga: produkty do brwi, sztuczne rzęsy, zalotkę, temperówkę, bazę pod ciebie, kredki i eyelinery oraz tusze do rzęs. 


W trzeciej przegródce mieszczą się: balsami do ust, szminki, błyszczyki oraz konturówki.
A w ostatniej przegródce (koszyczku) umieściłam: moje paletki cieni i cienie pojedyncze.

Z tyłu za przegródkami wcisnęłam dwie duże palety: Claire's oraz Sephora, a także maść cynkową, zapasowe gąbeczki lateksowe oraz wzorniki na lakiery do paznokci.

Taka organizacja marzyła mi się od dawna. Wszystko widoczne i w jednym miejscu. Dajcie znać, czy moja nowa "stacja dowodzenia" przypadła Wam do gustu :)

Buźka,
Ewu ;)

10 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie to zorganizowałaś. Ja niestety nie mam miejsca w swoim pokoju na toaletkę. Muszę zainwestować w ten antypoślizgowy materiał, przyda się do szuflady z kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta mata antypoślizgowa jest rewelacyjna! :)

      Usuń
  2. Pięknie <3
    Marzy mi się taka toaletka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś mistrzynią organizacji, podoba mi się Twój kącik.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też bym chciała taką toaletkę ale jakoś u mnie miejsca nie widzę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę Ci tej toaletki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie zorganizowane masz kosmetyki. Sama także mam toaletko-biurko.

    OdpowiedzUsuń