poniedziałek, 3 listopada 2014

Projekt denko - październik '14

Z lekkim poślizgiem, ale jest - skromne denko minionego miesiąca. Zapraszam do czytania!


Oceania, Aromatic żel pod prysznic o zapachu miodu i mleka - wielką pół litrową butlę zakupiłam w Biedronce za około 3 zł (!!!). Sceptycznie podchodziłam do tego produktu, ale potrzebowałam czegoś na już, a nie chciało mi się lecieć do Rossmanna. Żel bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - pięknie pachnie i rewelacyjnie się pieni. Takiej piany dawno nie miałam! Oczywiście wiąże się to z tym, że skład napchany jest chemią, ale powiem Wam szczerze, że w przypadku żeli do kąpieli kompletnie nie zwracam na to uwagi. Jedyne co trochę mnie dziwi to słaba wydajność produktu, 500 ml opakowanie powinno starczyć na dłużej. No, ale za 3 zł nie ma się czego czepiać :)
Schwarzkopf, Glisskur, odbudowujący szampon do włosów - kupiłam go jeszcze w Anglii i jak widzicie zużywanie szło mi topornie. Sama nie wiem dlaczego, ponieważ produkt jest na prawdę dobry, porządnie oczyszcza moje włosy, nie obciąża ich i całkiem nieźle pachnie. Być może jeszcze kiedyś się na niego skuszę, ale póki co mam ochotę na coś nowego :)
Timotei, szampon lśniący blask - dużo gęstszy od poprzednika, ale w zasadzie działaniem nie różni się wcale. Jedynie zapach jest tu dużo przyjemniejszy i chętniej sięgam po ten produkt w kwestii oczyszczania włosów.
Decubal, odżywczy i silnie nawilżający krem do ciała - uwielbiam ten kosmetyk! Mimo, że brzydko pachnie to liczy się dla mnie jego działanie. Produkt rewelacyjnie nawilża moje ciało, szczególnie skórę na nogach, z którą mam największy problem. Bardzo, bardzo polecam wypróbować!


BeBeauty, płyn micelarny - znany i lubiany. Zużyłam już kilka buteleczek i z pewnością sięgnę po kolejne mimo, że nie jest to dla mnie kosmetyk idealny, ale takiego jeszcze nie znalazłam:) Moja recenzja - klik
BeBeauty, micelarny żel nawilżający - tak jak wyżej. Krótko mówiąc: tanie i dobre. Moja recenzja - klik. 
Facelle, chusteczki do higieny intymnej - klik klik
Fresh new wet wipes, violet - bardzo fajnie chusteczki nawilżane, które dorwałam w małym sklepie w wiosce Balice. Chusteczek używałam przede wszystkim do "przemycia" rąk w plenerze i spisywały się rewelacyjnie. Ponad to ładnie pachniały i były tanie :)

Jak widzicie październikowe denko nie poszło mi zbyt dobrze, ale obiecuję poprawę w listopadzie! :)

Ewu ;)

7 komentarzy:

  1. Fajne denko, dużo łatwo dostępnych kosmetyków na każdą kieszeń!
    Ja mam krem do rąk z firmy Decubal i nie mogę go zużyć przez ten okropny zapach... poza tym odstrasza mnie trochę to, że on dość długo się wchłania, a nawilżenie jakie daje na moich dłoniach jest przeciętne. Ale widać produkty tej firmy nie na każdego działają. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety zapachy tych kosmetyków Decubal nie należą do najprzyjemniejszych..

      Usuń
  2. Ja zaczęłam używać timotei ostatnio, ale nie mam jeszcze zdania na temat tych szamponów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może produkt przypadnie Ci do gustu tak jak mi. Daj znać :)

      Usuń
  3. płyn z biedronki strasznie podrażnił moje oczy, nie lubię go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie dla każdego ten produkt okazał się dobry :(

      Usuń
  4. Ja z Timotei sie nie polubiłam. Decubal był dla mnie ok :)

    OdpowiedzUsuń