poniedziałek, 8 grudnia 2014

Haul - prezenty urodzinowe

Drugiego grudnia obchodziłam swoje 21 urodziny w związku z czym zostałam hojnie obdarowana przez najbliższych i przyjaciół. Były to i "gotowe" prezenty i pieniążki, za które kupiłam oraz kupię sobie to na co mam ochotę :)


Prezent w formie wizyty u fryzjera to strzał w 10! Zmieniłam kolor swoich włosów oraz grzywkę (być może wrzucę jakieś fotki). Ze zmiany jestem bardzo zadowolona, czuję się o wiele lepiej. Włosy farbowane miałam produktami Matrix. Efekt to ciepły, lekko rudy, blond. Uwielbiam!


Najbardziej wyczekiwany prezent, czyli telefon Samsung Galaxy S4 od moich rodziców. Od wtorku non stop mam go przy sobie, a określenie "towarzysz życia" jest jak najbardziej trafione :) 


Zestaw kosmetyków BeBeauty (wyprodukowane przed Dax Cosmetics) pozytywnie mnie zaskoczył. Szczególnie peeling i krem - na prawdę jestem w szoku! 


Zapach z limitowanej edycji Yves Rocher Mango i Marakuja to jeden z moich ulubionych "perfum" ever! Piękne, niepowtarzalne i trwałe. To jest to! Również zapach Puma Jam bardzo przypadł mi do gustu. Poza tym jego uroczy flakonik ujął mnie od pierwszego wejrzenia :) Ponieważ przerzucam się na dezodoranty bez aluminium to jako pierwszy wybrałam ten z Alterry. Póki co stosuję go 2 dni i pierwsze wrażenie jest pozytywne.


Suchy szampon z Isany - tani i dobry, a po Batiste było mi nie po dordze. Odżywkę dwufazową GlissKur po prostu uwielbiam! Super pachnie i ułatwia rozczesywanie włosów. No i .. w końcu skusiłam się na Kallosa. Do koszyka wpadła czekoladowa maska regenerująca oczywiście w litrowym opakowaniu :)


Mojego M. nie można spuścić z oczu! Wczoraj zgubiłam go w centrum handlowym, bo poszedł wybrać mi kolejny prezent, a mianowicie wosk oraz zapach do auta Yankee Candle w moim ulubionym wydaniu, czyli black cherry. Ależ wszystko tym pachnie!


Przepiękny nowy pędzelek do konturowania GlamBrush T11 również jest już mój! Bardzo ciekawy produkt z miękkim włosiem. Potestuję i dam znać jak się sprawdza :) Nie byłabym sobą gdybym nie wypróbowała nowości od Perfecty, czyli balsamu do ust Softlips przypominającego opakowaniem te z Balmi. Marek koniecznie chciał abym wybrała zapach waniliowy i to był strzał w 10 :)


Zestaw do paznokci żelowych długo mi się marzył. Niestety moje pazurki przechodzą bardzo ciężki okres, od 2 miesięcy ciągle się rozdwajają i łamią. Nie pomaga nic! Dlaczego więc nie spróbować czegoś takiego jak żel? :) Zobaczymy jak się sprawdzi.


Urocza i delikatna zawieszka koniecznie musi ozdobić jeden z moich łańcuszków! Niestety zdjęcie nie oddaje jej uroku, ale uwierzcie mi na słowo, że jest piękna!


No i... kwiaty od mojego dwuletniego kuzyna! Prawda, że śliczne? Niech stoją jak najdłużej i cieszą moje oczy :)

Dziękuję wszystkim za prezenty i pozdrawiam najlepszą rodzinkę i przyjaciół pod słońcem! :*

Buziaki,
Ewu ;)

11 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego :) daj znac jak spisuje sie pędzelek od Hani :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spóźnione najlepsze życzenia :) Prezenty świetne, chętnie bym Ci część ukradła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Samsungi są najlepsze, świetny jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) Poprzedniego miałam 4 lata (zresztą nadal działa:))

      Usuń
  4. Świetne prezenty :D Ja mam starszą wersję samsunga - S3 i go uwielbiam! a S4 jest jeszcze lepsza! :D

    OdpowiedzUsuń