poniedziałek, 5 stycznia 2015

Co za blask, czyli rozświetlacz MakeUp Academy Iridescent Gold.

Do rozświetlacza przekonałam się całkiem niedawno - wszystko przez to, że długo zajęło mi znalezienie tego idealnego. Może MUA to nie MAC soft and gentle, ale póki co mi wystarcza i jestem z niego zadowolona.


Opakowanie proste, niestety słabej jakości (moja klapka już odpadła :() zawiera 7,5 g przepięknego, złotego, tłoczonego w uroczy wzór rozświetlacza. Mój odcień to iridescent gold i wydaje mi się, że będzie on pasował zarówno do blondynek jak i brunetek. Pigmentacja powala jakością - zresztą zobaczcie same na trzecim zdjęciu. Ponad do kosmetyk ma fajną, satynową konsystencję i łatwo zaaplikować go na twarz. Prezenuje się na niej bardzo naturalnie, daje efekt tafli. Trwałość jest okej, nie ma się czego doczepić. Poza tym niska cena około 15 zł i świetna wydajność. Jedyny problem stanowi dostępność produktu, ale jestem pewna, że możecie dorwać go gdzieś w internecie. 

Buziaki,
Ewu ;)

4 komentarze: