sobota, 24 stycznia 2015

Trio do pielęgnacji twarzy - krem, peeling, maseczka od BeBeauty

Trio z Biedry do pielęgnacji twarzy chyba nie jest zbyt osławione w blogosferze. A ja zupełnie nie rozumiem dlaczego :) Zestaw dostałam w ramach upominku urodzinowego, także kosmetyków używam już prawie 2 miesiące i czas najwyższy coś na ich temat powiedzieć.


W skład zestawu wchodzą: krem nawilżający Aqua Refresh 24h na dzień i na noc, który zawiera aloes oraz ekstrakt z alg. Jego pojemność to 50ml, ale niestety jest mało wydajny ; peeling drobnoziarnisty oczyszczająco-wygładzający z wyciągiem z płatków róży i minerałami morskimi o pojemności 30ml ; oraz maseczka nawilżająca głęboko regenerująca z witaminami A,E,F,B6 oraz aloesem. Jej pojemność to także 30 ml.


*Krem zamknięty jest w solidnym, ciężkim, szklanym słoiczku, ma delikatne błękitne zabarwienie, jest lekki i nadaje się zarówno pod makijaż jak i na noc. Rano po prostu nakładam go mniej, a wieczorem wcale nie oszczędzam :) Kosmetyk pięknie, choć dość intensywnie, kwiatowo pachnie. Mi akurat to nie przeszkadza. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu, ponieważ faktycznie mocno nawilża moją skórę, która sprawia wrażenie zdrowszej, a jednocześnie jest bardziej jędrna i miła w dotyku. Myślę, że dużą zasługę mają tu algi, które na moją cerę działają po prostu rewelacyjnie. . Tak jak wpsominałam wcześniej - używam go i na dzień i na noc wg zaleceń producenta. 

*Maseczka ma bardziej tłustą, białą konsystencję. Nakładam ją mniej więcej co 3-4 dni grubą warstwą, ale nie trzymam się zaleceń producenta i zmywam produkt po około 20 minutach letnią wodą (na opakowaniu znajdziecie informacje, aby nadmiar maski zetrzeć wacikiem - raz tak zrobiłam, ale do szału doprowadzała mnie tłusta, klejąca warstwa na twarzy). Uważam, że jest to najgorszy kosmetyk z całego trio, ale wcale nie zły. Komfort używania tej maseczki jest bardzo duży - nie musimy co chwile otwierać nowej saszetki, która starcza na 2-3 razy albo też bawić się w rozrabianie alg, czy glinek. Produkt mamy na gotowo i dla lenichów jest to świetne rozwiązanie. Fakt faktem - maska nawilża, ale mam wrażenię, że krem z tej serii nałożony grubą warstwą na 20 minut zadziałałby podobnie. Oczywiście bardzo ładnie pachnie, jak cała ta seria. Nieco bardziej lekko i świeżo w porównaniu z kremem.

*Peeling to mój faworyt z tej grupy! W błękitnym żelu zanużone są drobne, choć całkiem ostre, turkusowe drobinki. Raczej nie zrobicie sobie tym produktem krzywdy - używany na mokro działa bardzo dobrze mimo, że nie czuć mocnego zdzierania. Efekty są świetne - gładziutka, odświeżona, orzeźwiona cera. Miła w dotyku, napięta, niezbyt zaczerwieniona. Również ten kosmetyk pachnie super, chyba najładniej z całej linii - delikatnie, trochę świeżo, trochę różano. Jedyne do czego mogę się czepić to lejąca konsystencja - kosmetyk ten stoi na zakrętce, więc cała zawartość spływa w jej kierunku i zaraz po otwarciu musicie uważać, aby nie pobrudzić siebie i łazienki :) Kwestia przyzwyczajenia. Efekt gładkiej buzi utrzymuje się u mnie dłużej niż w przypadku peelingów Joanny, to lubię! :)

Żaden z produktów mnie nie zapchał, ani nie uczulił. Składy jak możecie się domyślać nie są interesujące. Nie będę ich nawet przepisywać, bo to jakaś niekończąca się historia... No, zależy kto co lubi. U mnie niestety nie zawsze sprawdzają się produktu naturalne. Nie mniej jednak z zestawu jestem bardzo zadowolona. Nigdy nie widziałam go w Biedronce, więc pewnie nie pojawia się zbyt często. Jedyna informacja jaką znalazłam to cena - 12,99 zł. 

Pozdrawiam,
Ewu ;)

8 komentarzy:

  1. O, widzę, że zmienili logo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na peeling może i sie skusze, widze dawno w biedrze nie byłąm bo pierwsze widze te produkty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem lepsza - bywam 4 razy w tygodniu i ich nie widziałam :D

      Usuń
  3. Nie miałam tych kosmetyków:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. przyglądałam się i w Biedrze ale ta wszędobylska parafina nie zniechęciła. Na pocieszenie kupiłam zestaw zmywacza, płynu do demakijażu w płatkach i chusteczki do twarzy z czego dwa pierwsze produkty mnie nie zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście parafina nie szkodzi :) A zestawu, o którym piszesz nie widziałam :)

      Usuń
  5. Ja szczerze mówiąc nawet tego trio nie widziałam :) Ale fajnie, że wszystko się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam się zastanawiać skąd moi rodzice je wytrzasnęli :D

      Usuń