niedziela, 22 marca 2015

Pupa, ultraflex mascara, czyli moje nowe odkrycie!

Nie raz rozwodziłam się na blogu o tuszach do rzęs. Większość daje u mnie podobny efekt, ponieważ naturalnie zostałam obdarzona długimi, gęstymi "firanami", którym niewiele do szczęścia potrzeba. A jednak znalazłam produkt, który znacznie wyróżnia się na tle innych maskac, które do tej pory testowałam. Przed Wami urocza, czerwona... PUPA! :)


Zgrabne i poręczne opakowanie chowa w sobie tusz, którego zadaniem jest wydłużenie i podkręcenie rzęs. Szczoteczka prezentuje się rewelacyjnie - ma różne rodzaje włosków, jedne dłuższe, drugie krótsze. Dzięki temu niemożliwe stało się możliwe - każda moja rzęsa jest dokładnie wychwycona i wyturszowana. Oczywiście zauważyłam obiecane wydłużenie i podkręcenie. Osobiście uważam, że tusz minimalnie skleja rzęsy, w zasadzie tylko wtedy kiedy nie mam czasu na dokładną aplikację. Sama maskara jest idealnie czarna (nr 01), absolutnie się nie kruszy, nie blednie i wytrzymuje w stanie IDEALNYM aż do chwili demakijażu. Jest po prostu nie do zdarcia! Ale niech Was to nie przeraża - demakijaż trwa 3 sekundy. Także wtedy, kiedy potrzeba to tusz schodzi błyskawicznie :) Warto dodać, że konsystencja jest w sam raz od razu po otwarciu - ani za mokra, ani za sucha. Mam nadzieje, że to opakowanie starczy mi na jak najdłuższy czas, bo jednak cena 60 zł jest według mnie wygórowana jeśli o tego typu kosmetyk chodzi. Na 100% zostawię sobie szczoteczkę od maskary Ultraflex i przetestuję ją z innymi produktami :)

Pozdrawiam,
Ewu ;)

22 komentarze:

  1. Cena mnie skutecznie odstrasza a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta szczota :) Musi naprawdę fajnie rozdzielać rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam mascary z PUPA, ta prezentuje się bardzo fajnie (ciekawa szczoteczka) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wcześniej nie miałam tych kosmetykow :)

      Usuń
  4. Ja miałam kiedyś Volume Diva pupy, i to był jeden z najgorszych koszmarów rzęsowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę na niego uważać :)

      Usuń
  5. Jakiś czas temu spotkałam go w Rossmannie za niską cenę ok. 20 zł, ale jednak się nie skusiłam. Byłam jednak świadkiem, że klientki brały po kilka sztuk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Muszę się rozglądać, 20 zł super cena :)

      Usuń
  6. szkoda, że nie pokazałaś efektu na zdjęciach :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego tuszu, ale chętnie bym przetestowała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Korzystałam z tego tuszu dłuższy okres czasu i efekt mizerny, a cena wygórowana, więc kupiłam raz i nasza przyjaźń z tym produktem się zakończyła. Ale teraz korzystam z odżywki BodetkoLash , której efekty są zauważalne już po miesiącu i są rewelacyjne POLECAM! oraz łącze to tuszem rimmela i efekt końcowy jest znakomity !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja korzystam z odżywki BodetkoLash już 3 miesiące, efekt powalający ! Moje rzęsy wreszcie są długie i gęste ! Do tej pory myślałam, że tylko ja to widzę ale mój chłopak wczoraj sam przyznał, że są dłuższe ! Naprawdę ta odżywka działa cuda !

      Usuń
    2. Ja nie uzywam odzywek, bo naturalnie mam długie i gęste rzęsy :) Fajne, ze produkt u Was działa :) długie rzęski są super :)

      Usuń
  9. mam prosbe, czy moglabys poklikac w linki u mnie na blogu? bylabym ogromnie wdzieczna, jesli nie to zrozumiem oczywiscie ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam kilka kosmetyków tej marki i jestem z nich bardzo zadowolona, więc myślę, że i tusz stałby się moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poza tuszem miałam jeszcze masło do ciała - rewelacja :)

      Usuń