czwartek, 22 października 2015

Tangle Teezer Compact po 2 latach

Parę lat temu (prawie 4) po raz pierwszy spotkałam się ze szczotkami Tangle Teezer / Detangle Brush (klik klik). Od tamtej pory jestem w nich szczerze zakochana, a moje włosy codziennie potwierdzają, że to dobry wybór. Dlaczego? O tym w dalszej części posta.



Wersja kompaktowa w kolorze złotym towarzyszy mi już dwa lata. W zasadzie codziennie noszę ją w torebce i używam kiedy tylko mi się zapragnie. Efekty tak intensywnego używania szczotki TT są niemal niewidoczne i objawiają się jedynie delikatnie "wywiniętymi" włoskami / ząbkami, co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.


A za co tak bardzo lubię ten kawałek plastiku i różnej długiści ząbki? Ano za to, że faktycznie rozczesywanie moich długich, rozjaśnianych i dość splątanych włosów jest dużo łatwiejsze (mam wrażenie, że zwykłą szczotką nie rozczesałabym ich wcale!). To są fakty, a nie jedynie hasło marketingowe. Cały fenomen tkwi również w tym, że pasma po rozczesaniu TT są gładkie, lśniące i nie elektryzują się. Na prawdę lubię ten efekt! W połączeniu z odpowiednią pielęgnacją (o czym napiszę w którymś z kolejnych postów) można uzyskać niemałe cuda. No i zapomniałam o najlepszym - masaż skóry głowy tą szczotką to prawdziwy relaks! 

Jeśli chodzi o czyszczenie szczotki to ja używam do tego delikatnej szczoteczki (do paznokci) i szamponu lub mydła. Staram się myć TT regularnie, ale różnie to bywa. Z pewnością jednak wyczyszczenie szczotki z włosów i kurzu jest banalne i bardzo szybkie. No, a Tangle Teezer po 2 lata wygląda prawie jak nowy :) W porównaniu z innymi szczotkami, z których odpryskiwał lakier, a ząbki zakończone kuleczką wypadały pozostawiając nieestetyczne dziury - TT to mistrz! Wydaje mi się, że nie sięgnę po żadną inną szczotkę w najbliższych kilku latach :)

Buziaki,
Ewu ;)

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Aż trudno mi uwierzyć :) Koniecznie spróbuj!

      Usuń
  2. ja od 3 lat mam i uwielbiam wersję klasyczną TT, ten złoty kompakt mam od około roku i używam go sporadycznie ale także sprawdza sie u mnie dobrze. teraz kupiłam TT do modelowania włosów, jest zupełnie inny niż poprzednie warianty i ma mega twarde, nieelastyczne ząbki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo słyszałam o TT do modelowania. Z jednej strony bardzo kusi, a z drugiej - nienawidzę suszyć włosów na szczotkę.

      Usuń
  3. Uwielbiam TT, ostatnio wymieniłam na nowszy model :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też skuszę się na nową wersję "domową" :)

      Usuń