czwartek, 26 listopada 2015

Projekt denko - wrzesień, październik, listopad '15

Zapraszam Was dzisiaj na dość duży i spóźniony projekt denko. Pierwszy raz odkąd prowadzę bloga (4,5 roku) zdarzyło mi się pominąć więcej niż jedno podsumowanie miesiąca.. No ale cóż - nie będę się usprawiedliwiać. Zapraszam na post!



*Babydream oliwka dla dzieci - używam jej na różne sposoby, o których przeczytać możecie tutaj. Lubię ten produkt za cenę, wydajność, działanie i zapach :)
*Joanna, ultra color system, szampon do włosów blond, rozjaśnianych i siwych - najlepszy produkt do pielęgnacji blond pasm :) Klik klik do recenzji.
*BeBeauty, micealny żel do mycia twarzy - mój faworyt i KWC! Tutaj recenzja - klik klik
*Bell, Look Now!, HD powder - bardzo fajny puder w kamieniu. Niestety produkt wg mnie jest mało wydajny.. Zapraszam do pełnej recenzji - klik klik
*Miss Sporty, korektor z witaminami E i C - bardzo go lubię za dość dobre krycie, brak obciążenia i niską cenę. To już moje któreś z kolei opakowanie. Niestety nie udało mi się go dorwać na promocji -49% w Rossmannie.. a szkoda - zrobiłabym zapas :)


*Wosk do depilacji Velvet (wkład) - do depilacji nóg i rąk najbardziej lubię wersję żółtą, natomiast do brwi i pach wersję różową. Produkt ten kosztuje około 7 zł w hurtowni Allepaznokcie i jest całkiem wydajny. 
*Palmolive Naturals, miód i mleko - to jedne z moich ulubionych żeli pod prysznic, ponieważ nie wysuszają mojej skóry. Tutaj recenzja - klik klik
*Monoprix, żel do golenia - mój ulubiony francuski żel do depilacji.To on jako jeden z nielicznych nie powoduje podrażnień mojej skóry.
*Piotr i Paweł, mydło w płynie o zapachu zielonego jabłuszka - przyjemne dla oka 500ml opakowanie kryje z sobie na prawdę fajne mydełko o bardzo przyjemnym zapachu. Produkt nie wysuszał mi dłoni, był wydajny no i kosztował jedyne 4,99 zł :)
*Playboy Superplayboy, mgiełka do ciała - przyjemny choć bardzo ulotny zapach :) Mgiełka to idealne rozwiązanie na letnie upały i właśnie wtedy ją stosowałam. Klik klik do recenzji


*Artego, easy care relaing shampoo (próbka) - dostałam od koleżanki z pracy i moje wrażenie jest całkiem dobre. Ale chyba jednak nie na tyle dobre, by porzucić tańsze o połowę lub więcej drogeryjne szampony ;)
*BeBeauty, woda micelarna - klik klik
*Rival de Loop, hydro kapsułki pielęgnacyjne - bardzo przyjemne kapsułki o dość nieciekawym zapachu. Produkt fajnie nawilżał i lekko napinał moją skórę. Kurację 7-dniową mam zamiar powtarzać raz na 2-3 miesiące :) Kapsułki stosowałam na noc.
*Biomak, ampułki do sonoforezy (12,5,1,4) - dostałam jej od firmy Biomak na szkoleniu i bardzo fajnie mi się sprawdzały. Używałam nie tylko na sobie do domowego zabiegu ultradźwiękowego (klik klik). Efekty zadowalające :)


*Zmywacz bezacetonowy z pompką - dostać go można w sklepach Auchan. Kosztuje niewiele, ale za to super się sprawdza. Mimo, iż rzekomo jest on bezacetonowy to rewelacyjnie rozpuszcza hybrydy Cosmetics Zone, których używam. Ich ściąganie zajmuje mi dosłownie minutę :)


*Batiste, suchy szampon XXL volume - szykuję jego recenzję, ale już teraz mogę powiedzieć, że wg mnie ten produkt nie jest fajny. Ani nie dodał mi objętości, ani dobrze nie odświeżył włosów, a za to okropnie je skleił tworząc nieprzyjemny w dotyku chełm. Dużo bardziej wolę wersję Cherry i to do niej zamierzam powrócić.


*Ziaja, liście zielonej oliwki, oliwkowa maska regenerująca z kwasem hialuronowym - specjalnie obfociłam nowe, nieotwarte opakowania, ponieważ zawsze po użyciu maseczki z papierka automatycznie wyrzucam opakowanie do kosza. Ta maseczka jest wg mnie świetna, dobrze nawilża i lekko napina skórę. Idealna na szybkie domowe SPA :)


*Bell, Illuminating, podkład w kolorze 01 - super podkład na codzień! Krycie średnie, ładnie wyrównuje koloryt, pozostawia satynowe wykończenie i nie podkreśla suchych skórek. Za cenę około 12 zł na prawdę warto przetestować :)
*Bell, Look Now, HD powder - przez przypadek sfotografowałam puder dwa razy..(zobacz wyżej)
*Bell, Glam&Sexy mascara - kolejny świetni i tani produkt firmy Bell. Maskara ma wygodną silikonową szczoteczkę, ładnie rozdziela rzęsy, nie osypuje się i jest bardzo wydajna (nie zasycha zbyt szybko w opakowaniu). Mocny czarny kolor bardzo przypadł mi do gustu :) Polecam!

3 komentarze:

  1. Ja akurat tego batiste bardzo lubię, ale właśnie zauważyłam, że są osoby albo bardzo zadowolone, albo niezadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oliwkę z Babydream uwielbiam i używam zarówno do ciała jak i do olejowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń