poniedziałek, 16 listopada 2015

Zakupy kosmetyczne - Rossmann, Biedronka

Blogosfera szaleje na punkcie przecen -49% w Rossmannie. Ja wcale nie obkupiłam się jakoś bardzo, więcej kosmetyków znajdzie swoje miejsce u moich najbliższych (tak, tak - część prezentów świątecznych już mam ;)). Ale co nieco wpadło w moje ręce i to nie tylko ze sklepu Rossmann. Zapraszam na szybki haul kosmetyczny :)



*Ziaja, krem pod oczy i na powieki rozjaśniający cienie z bławatkiem - bardzo lubię te kremiki za wydajność, cenę i przyzwoite działanie nawilżające. Co tu dużo mówić - do 25 r.ż nie zamierzam ich zmienić, potem postawię na coś bardziej treściwego i przeciwzmarszczkowego.
*BeBeauty, kremowy żel pod prysznic ze śliwką - baaaardzo długo na niego polowałam i upolować nie mogłam. W końcu się udało :) 750ml żelu kosztowało 7,99zł - deal życia! Poza tym produkt został wyposażony w wygodną pompkę i przepiękny zapach. Uwielbiam ten produkt!
*Ziaja, demakijaż dwufazowy - ta niepozorna buteleczka zawiera w sobie na prawdę świetny płyn do usuwania makijażu. Dwufazowa postać produktu błyskawicznie zmywa makijaż oczu oraz twarzy, a przy tym nie podrażnia. Kosmetyk kosztował niecałe 5 zł w Tesco.
*Facelle, chusteczki do higieny intymnej - obecnie na promocji w Rossmannie za 2 zł z kawałkiem - klik klik.


Od mojej przyjaciółki, jej siostry i mamy dostałam 5 lakierów hybrydowych Cosmetics Zone (moja opinia - klik klik) w podziękowaniu za zabiegi kosmetyczne. Od lewej:
- french 002
- wrzosowy 160
- czarny - 033
- khaki - 036
- biały 003


*Eveline, odżywka 8w1 - to zakup z Rossmannowej promocji. Opłacało się, ponieważ zamiast 12zł zapłaciłam 6 z hakiem :) Obecnie stosuję ten produkt jako kurację po żelach i akrylach - klik klik do recenzji.
*MaxFactor puder sypki - obłędny produkt w niezbyt ciekawym opakowaniu. Do pudru został dołączony wygodny puszek, aczkolwiek ja wolę aplikację tradycyjnym pędzlem. Puder bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ super wygląda na twarzy - naturalnie, nie waży się, nie podkreśla suchych skórek, a w dodatku cera staje się aksamitna w dotyku. Oczywiście nie matuje na cały dzień, poprawki są konieczne, ale ja mu to wybaczam :)
*Manhattan wake up concealer - pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, jednak zobaczymy jak będzie dalej :) Cena promocyjna: około 12 zł.
*Rimmel, maskara glam eyes  - super maskara z bardzo ciekawą, silikonową szczoteczką. Szczoteczka łapie każdą rzęsę, nadaje jej kolor, podkręca i wydłuża. Mój odcień do black brown, ale zapewniam Was, że na oczach wygląda jak tradycyjny czarny tusz :)
*Mahnattan, maskara ultimate long & curl - kupiłam jako zapas i trochę z sentymentu, ponieważ był to jeden z pierwszych tuszy jakie używałam :) Zobaczymy, czy nadal będzie mi dobrze służył, ale póki co chcę zużyć produkt Rimmel.


*Ziaja, liście zielonej oliwki, maska regenerująca z kwasem hialuronowym - kupiłam dla siebie i mamy, ponieważ wg mnie jest to jedna z najlepszych maseczek z papierka. Wiecie, że najbardziej lubię algi (klik klik do recenzji), ale od czasu do czasu lubię sięgnąć po coś innego :)

Buziaki,
Ewu ;)

6 komentarzy:

  1. Jestem mega ciekawa jak pachnie ten żel pod prysznic:)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę spróbować te żele z Biedry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pojawią się w gazetce to trzeba szybko lecieć do Biedronki, bo znikają w zastraszającym tempie (przynajmniej u mnie :))

      Usuń
  3. nie znam tych produktów, na maske z Ziaji mam ochotkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Żelu z biedronki o zapachu śliwki nie widziałam, ale sama kupiłam sobie o zapachu krówki, mniam

    OdpowiedzUsuń