sobota, 26 grudnia 2015

Moje prezenty świąteczno - imieninowe :)

Zapraszam Was dzisiaj na prawdopodobnie jeden z najdłuższych postów na moim blogu. Co roku dzielę się z Wami w okresie grudniowym ogromem prezentów jakie dostaje - ot, uroki urodzin, świąt i imienin w jednym miesiącu (a świąt i imienin to nawet w jednym dniu :)). Enjoy!





Śniegowce ze sklepu czasnabuty.pl marzyły mi się już dawno, ale ciągle słyszałam opinie "zobaczysz, że takie buty zniekształcą ci nogę!". Nic z tego :) Buty fajnie przylegają do moich łydek, rozmiar jest idealny tak jak zawsze w przypadku tej firmy, no i są wyściełane przyjemnym misiem od wewnątrz. Mimo, że tegoroczna zima jeszcze nie dała Nam w kość to coś czuję, że te śniegowce już niebawem okażą się niezbędne :)



Kupon do sklepu Inglot wykorzystałam na pomadę do brwi w kolorze 12, której używam codziennie i po prostu kocham ten produkt, oraz na słynny duraline - jego z kolei wciąż testuję na różne sposoby :)


Zestaw mini-soli do kąpieli bardzo mnie ucieszył. Znajdziemy w nim różne zapachy np. bergamotkę i migdał. Wszystkie pachną bardzo intensywnie, mam nadzieje, że nie zmieni się to w połączeniu z wodą :) Kolejnym prezentem jest szczoteczka elektryczna Oral B. Bomba! No i coś przepięknego w uroczym flakoniku - woda toaletowa Celine Dion All For Love. To niezwykle słodki i przyjemny zapach, żałuję, że dopiero teraz go odkryłam :)


Biały kubek "Home sweet home" to piękny klasyk, w którym na pewno zielona herbata (widoczna obok na zdjęciu) będzie smakowała wybornie! Natomiast w uroczym słoiku z uchem, grawerem, przykrywką i słomką smakuje po prostu wszystko! Uwielbiam ten gadżet :)


Zestaw Venus zawiera mleczko do bardzo suchej skóry (coś dla mnie :)) oraz serum do rąk o grejpfrutowym zapachu, które opakowaniem przypomina krem do twarzy :) Żel pod prysznic Dove Purely Pampering pachnie obłędnie! Chyba moja miłość do Dove powróci :) Na imieniny dostałam też kartkę z życzeniami, z której bardzo się ucieszyłam. Tradycja wysyłania / dawania kartek jest super!


Przepięknie pachnący duet Yves Rocher: szampon oraz odżywka z olejem jojoba skradły moje serce :) Cieszę się, że znalazłam te produkty wśród moich prezentów, ponieważ jestem na etapie testowania i odkrywania marki YR. Póki co zestawu użyłam dwukrotnie i na prawdę jestem zadowolona :) Za jakiś czas przygotuję solidniejszą recenzję.



Duża czarna szoperka ze sklepu Szafomania chodziła za mną od miesięcy! W końcu ją mam :) Jest pięknie wykonana no i szalenie pojemna! Wejdzie mi tam dosłownie wszystko, z czego niemiernie się cieszę, bo w końcu załaduję się na cały dzień pracy w jedną torbę, a nie jedną mniejszą i kilka reklamówek :)


Cudowny i błyszczący prezent imieninowo-świąteczny urzekł mnie od razu! Piękna, mała, sztywna kopertówka na srebrnym łańcuszku to klasyk, który chyba każda kobieta powinna mieć w swojej garderobie :) Oczywiście już wiem, w co "zapakuję" się na sylwestra :)


Trzy urocze świąteczne świeczki codziennie umilają mi wieczory :) Nie mają zapachu, ale pięknie wyglądają na półce i cieszą oko, nadając romantycznego klimatu.


Mój Marek przeszedł w tym roku samego siebie - sprezentował mi wideorejestrator samochodowy, o którym już dawno mówiłam. Do tego dostałam jeszcze ładowarkę samochodową, aby zawsze mieć naładowany telefon (nie pokażę jej na zdjęciu, bo jak możecie się domyślać - jest już w użytku :)).


Kolejne prezenty to już kosmetyki: maseczka z kompleksem algowym od BingoSpa - użyłam jej raz i bardzo szczypała mnie w twarz, ale po chwili przeszło. Będę testować dalej. Następnie dostałam kwas hialuronowy 1% z Biocosmetics - przyznam, że kusi mnie więcej produktów z tej firmy, a szczególnie kwasy. Dajcie znać, czy ich używałyście :) No i nie mogło zabraknąć czegoś do ust - jajeczko W7 o zapachu wiśni :) Jestem nim oczarowana, głównie pod względem wizualnym i zapachowym, ale nawilża też przyzwoicie :)


Kolejne upominki to róż w kształcie serca Blushing Hearts - cudowny mroźny odcień z delikatnym brokatem. Matowy bronzer W7 Honolulu marzył mi się od dawna i w końcu go mam! Produkt świetny, kolor idealny, a pędzelek dołączony do opakowania sprawdza się super i codziennie go używam :) Kompaktowy puder Maybelline Affinitone sprawdza się idealnie do torebki.


A na deser kępki rzęs od MaxFactor, aplikator Ardell, klej DUO oraz dwa podkłady: Rimmel Wake Me Up i Bourjois Healthy Mix. Póki co testuję, ale pierwsze wrażenia pozytywne :) Natomiast kamuflaż z Catrice to na prawdę cudo! Fajnie radzi sobie z kryciem przebarwień, wyprysków, a nawet naczynek :)

Buziaki,
Ewu ;)

7 komentarzy:

  1. Ile wspaniałości. Świąteczne świeczki mnie oczarowały. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy mi się kamerka do samochodu, żałuję że nie poprosiłam o nią mikołaja. Super prezenty, ja nie mam imienin tego samego dnia ale 27 więc to i tak jak święta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Same świetne prezenty, chętnie sama przygarnęłabym większość!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo tego świetne prezenty ja w tym roku dostałam pieniądze więc trzeba się wybrać do galerii na zakupy

    OdpowiedzUsuń
  5. Pełno wspaniałości, szczególnie tych kosmetycznych :) uwielbiam oba podkłady i kosmetyki do włosów Yves Rocher, a to serduszko róż to moje małe marzenie

    OdpowiedzUsuń