piątek, 17 czerwca 2016

GlissKur, odżywka dwufazowa (NOWA WERSJA) z 8 olejkami i płynną keratyną

O starej wersji tego produktu pisałam już ponad 3 lata temu (klik klik). Produkt nieco się zmienił, ale czy moja opinia jest wciąż tak samo dobra? Zapraszam Was do lektury :)



Dane "techniczne" nie uległy większej zmianie - buteleczka wygląda podobnie, etykieta ma nieco bardziej złoty (a nie żółty) kolor oraz znajduje się na niej informacja a 8, a nie 7 olejkach. Opakowanie nadal jest przyjemne w użytkowaniu, a atomizer bardzo ułatwia i przyśpiesza aplikację. Oczywiście dodatkowo zapewnia lepszą wydajność produktu, bo wcale go sobie nie żałuję, a z buteleczki mało co ubywa :) Cena również jest podobna, jak nie taka sama. Ja nową wersję dorwałam akurat na promocji w Drogerii Natura za 9,90zł, ale było to ponad miesiąc temu, także musicie czekać na kolejną.


A co z moją opinią dotyczącą nowej formuły odżywki GlissKur? Być może będziecie zaskoczeni, ale ja powiem krótko - JEST JESZCZE LEPIEJ :) Może jedynie zapach wydaje mi się bardziej "tandetny", a kiedyś był moim ulubionym, ale osobiście uważam, że to najmniej istotna kwestia (nie czuję go na włosach, a w przypadku starej formuły był wyczuwalny i wtedy było to na plus). Generalnie odżywkę używam w sporej ilości na mokre, świeżo umyte włosy. Od razu czuję ogromną różnicę w rozczesywaniu moich pasm - TT sunie przez nie dużo łatwiej. Ponad to produkt poprawia kondycje moich włosów, co objawia się ich wygładzeniem, nawilżeniem oraz pięknym połyskiem. Pasma są ujarzmione i dużo bardziej proste, niepuszące się. Oczywiście dodam jeszcze, że produkt GlissKur nie obciąża włosów i nie wymusza ich częstszego mycia. Ja jestem zakochana!!! Serdecznie polecam przetestować Wam tę nową wersję - myślę, że nie pożałujecie :)


Pozdrawiam,
Ewu ;)

8 komentarzy:

  1. fajnie, ze nie obciąża włosów - to ważne

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie odżywki u mnie zawsze obciążają włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kilkanaście opakować starej wersji i jakoś o niej zapomniałam. Pora przyjrzeć się nowemu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastycznie , muszę wypróbować nową wersję, uwielbiam te odżywki b/s GlissKur

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej wersji nie stosowałam. Miałam wersję różową w sprayu z jedwabiem i była boska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez ją kiedyś miałam i bardzo dobrze wspominam :)

      Usuń