poniedziałek, 19 września 2016

Matowe szminki Golden Rose, longstay liquid matte lipstick kissproof

Szał na matowe pomadki w płynie nadal trwa. Ja nie byłabym sobą, gdybym przeszła obok tego typu produktów obojętnie. Zadaniu sprostała firma Golden Rose, którą szczerze uwielbiam! Youtube i blogosfera aż huczy o słynnych matowych pomadkach w płynie, które dodatkowo są buziakoodporne ;) Jaka jest moja opinia na temat tych kosmetyków? Zapraszam do czytania :)



Ponieważ zazwyczaj noszę dość prosty i stonowany makijaż oczu to postawiłam na nieco odważne odcienie pomadek. 10 (po lewo) i 03 (po prawo) straszliwie przypadły mi do gustu już od pierwszego wejrzenia, chociaż pierwszy z odcieni jest dość kontrowersyjny i nie każdemu pasuje. Ale o tym za chwilę.. :) Zacznijmy więc od informacji podstawowych. Pomadki Longstay liquid matte lipstick są zamknięte w estetycznych przezroczystych opakowaniach o pojemności 5,5ml. Koszt jednej pomadki to 19,90zł, co osobiście uważam za bardzo atrakcyjną cenę w stosunku do wydajności jak i jakości produktu.


Aplikatory przypominają te od błyszczyków - przezroczysta rurka zakończona jest płaską gąbeczką, dzięki której całkiem precyzyjnie można obrysować usta. Niestety pacynki nabierają trochę za dużo produktu, więc najlepiej usunąć jego nadmiar o brzeg opakowania. Kolory o których dziś będzie mowa pasują do mnie bardzo dobrze, a więc myślę, że większość z blondynek będzie z nich zadowolona :) 03 to bezpieczny, dzienny, lecz dość intensywny róż. Uwielbiam go za to jak dosłownie ożywia moją twarz. Natomiast kolor 10 jest nieco trupi, ale i na niego znalazłam sposób :) Po usunięciu nadmiaru szminki z aplikatora obrysowuję nią usta i od razu odciskam w chusteczkę higieniczną. Następnie dokładam resztę pomadki i delikatnie rozcieram / wklepuję palcami. Dzięki temu uzyskuję efekt naturalnych ust w nietypowym kolorze nude. Uwierzcie mi, że ten kolor daje złudzenie większych ust i sporo osób pytało mnie, czy przypadkiem nie poddałam się zabiegowi ich powiększenia :)


Oczywiście nie zdziwię nikogo tym, że pomadki te mają bardzo dobrą pigmentację i wystarczy na prawdę o drobina produktu do pokrycia całych ust (a co za tym idzie - świetna wydajność) Trwałość jest bardzo dobra - kilka godzin nawet przy jedzeniu i piciu (pomijając tłuste potrawy :)). To, co bardzo mnie w tych pomadkach urzekło to to, że nie wysuszają moich ust. Ten ogromny plus jest dla mnie niesamowicie ważny, ponieważ większość matowych pomadek robi z moich ust rodzynka.. Oczywiście tego typu produkty podkreślają suche skórki, aczkolwiek przy regularnym peelingu ust i ich dobrym nawilżeniu nie musimy się o nic martwić:) Dodam jeszcze, że pomadki Liquid Matte Longstay Lipstick nie migrują z ust oraz tak jak producent obiecuję - są buziakoodporne :)

Dajcie znać, czy miałyście te szminki i jakie są wasze ulubione kolory!

Buziaki,
Ewu ;)

3 komentarze:

  1. Nie miałam tych szmineczek, ale lubię golden rose i nie wątpię, że są świetne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. więc mają same zalety :) nr 10 mnie też by nie pasował, lubię intensywne kolory na ustach , róże i czerwienie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa ich jestem, ale na razie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń